-Przepraszam kochanie, ale spieszyłem się do Ciebie. Nie mogłem wytrzymać. Lubię zlizywać z Ciebie sos od kebaba, a wiesz, że w lawaszu dają mniej tego sosu.
-No dobra kotku, ale ja zjem z Ciebie mięso- powiedziała seksownie rozpakowując kebaba.
Sylwia rzuciła Nialla na ławkę po czym raz gryzła bułkę od kebaba, a raz rozpinała jego koszulkę smarując tors sosem.
-Ej, ale miało być odwrotnie. Dzisiaj Ty powinnaś być w sosie moja Ty bułeczko.- upierał się blondyn.
-Cicho, bo wyciągne kajdanki z puszkiem. A tego byś nie chciał.- powiedziała Sylwia wykonując seksowne ruchy.
-O ma królowo kebabów, za nic w świecie nie chciałbym Cię drażnić.- leżeli tak sobie na wileńskim.
-Cicho bo dostaniesz mało sałatki.- krzyczała ujeżdżając chłopaka. Sos od kebaba tryskał na wszystkie strony. -O TAK, KEBAB, ARRRRR, JAK DOBRZE- krzyczał Niall wchodząc w Sylwie. Nagle sos wylądował na Sylwii. Zdenerwowana dziewczyna.................
TADA DADAM CIĄG DALSZY NASTĄPI
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz